MUZYKA
ZNAJDŹ NAS NA:

TAM, GDZIE MIESZKAJĄ BAJKI
KATARZYNA PAKOSIŃSKA, RAFAŁ KRÓLIKOWSKI, TOMASZ GĘSIKOWSKI, BEATA WYRĄBKIEWICZ, JUSTYNA SIEŃCZYŁŁO, EMILIAN KAMIŃSKI I INNI

Czy chcielibyście wiedzieć, jak spełniło się największe marzenie Krowy Miłej? Albo jak dwa małe jeżyki okazały się najodważniejszymi zwierzętami w lesie? A może wolicie opowieści o królewnach, smokach i czarodziejach?

Zapraszamy do baśniowej krainy po drugiej stronie tęczy, gdzie wszystko może się zdarzyć! Gdzie każda opowieść mieni się różnorodnymi kolorami i skrzy tajemniczą magią.
Bo, jak mówi ciocia krecika Felka : „Chciałabym wiedzieć, co to znaczy KOLOROWY. Dziwne słowo, ale ma w sobie jakąś czarodziejską moc…”

W naszym albumie znajdziecie piękne słuchowiska muzyczne, które zabiorą was w podróż do miejsc, gdzie wyobraźnia nie ma granic. Za wzór posłużyły nam niezapomniane słuchowiska z lat 70-tych i 80-tych, wydawane na płytach winylowych.

Dzięki głosom wspaniałych i lubianych artystów wyczarowaliśmy dla was światy magiczne i kolorowe jak tęcza. W projekcie wzięli udział aktorzy znani z małego i dużego ekranu, z wielu ról dubbingowych, a zwłaszcza z kultowych programów dla dzieci – „Jedyneczka”, „Bajeczki Jedyneczki”, „Domisie”, „Miś i Margolcia” – m.in. Beata Wyrąbkiewicz, Justyna Sieńczyłło, Tomasz Gęsikowski, Rafał Królikowski, Rafał Szałajko oraz Katarzyna Pakosińska– artystka kabaretowa, znana ze swego zaraźliwego śmiechu i niepoprawnego optymizmu. Specjalnym udziałem w nagraniach zaszczycił nas Emilian Kamiński– znany wszystkim aktor i właściciel warszawskiego Teatru Kamienica. Za pomysł projektu, reżyserię i produkcję odpowiada Tomasz Gęsikowski. Muzykę napisał Krzysztof Marzec, którego wielu rodziców pamięta zapewne jako Pana Tik-Taka. Ilustracjami bajek zajęła się Urszula Bartos-Gęsikowska – absolwentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. To ona „ożywiła” krecika Felka, Krowę Miłą i innych bohaterów bajek.
Album dzieli się na dwie płyty:  pierwsza zawiera  „Baśnie z pałacu”, druga „Opowieści z pola i lasu”. Bajki są tak rożnorodne, że na pewno każdy słuchacz znajdzie tu coś dla siebie; piękne piosenki dopełniają całości. Każda płyta to godzina słuchania. W naszych bajkach – jak to w bajkach – zwycięża zawsze dobro, pracowitość, odwaga i przyjaźń!

„Za górami, za lasami, na skraju wsi stała chata. Mieszkał w niej staruszek ojciec i jego trzej synowie. A obok chaty rosła stuletnia lipa- wielka, szumiąca zielonymi gałązkami i pachnąca miodem…”

Jeśli chcecie posłuchać więcej i przeżyć wiele wspaniałych przygód – zapraszamy do wspólnej podróży!

Premiera (digital): 30.09.2017, (2CD): 16.09.2017.

***

Fragmenty „Tam, gdzie mieszkają bajki”:

„Marzenie krecia Felka”

(…)

Kret Felek powędrował z wizytą do cioci Jadzi.

Cioteczka poczęstowała go kisielem z dżdżownic .

– Dlaczego jesteś taki smutny? – spytała

– Źle mi na świecie, bo nie mogę spełnić swojego marzenia.

– A o czym marzysz ?

Krecik pochylił się do ciocinego ucha i wyszeptał:

– Chciałbym zobaczyć słońce.

– Co chciałbyś zobaczyć?

– Słońce. Opowiedziała mi kiedyś o nim moja przyjaciółka- myszka Alinka. Od tamtej pory o niczym innym nie marzę.

– Ale wiesz, że twoje oczy nie mogą oglądać jasnych słonecznych promieni?

– Wiem. Ale podobno jak się czegoś bardzo chce, to marzenie może się spełnić. A ja tego bardzo chcę. Bardzo, bardzo, najbardziej na całym podziemnym świecie.

– No dobrze. Podobno dla chcącego nie ma nic trudnego. Pomogę ci. Bo podobno to cudowne mieć kolorowe sny. Ale muszę sobie przypomnieć, gdzie schowałam pewien dziwny przedmiot. He, he, nie myślałam, że kiedyś komuś się przyda. Nie myślałam….

(…)

Następnego dnia cioteczka siedziała w fotelu i trzymała w łapach pudełko. Miała bardzo zadowoloną minę.

– Znalazłam !!! Dziś spełni się twoje marzenie !

– To wspaniałe, nigdy nie widziałem niczego równie pięknego, ale…. co to jest?

– Okulary przeciwsłoneczne. Dzięki nim będziesz mógł zobaczyć słońce

– Naprawdę, prawdziwe słońce?

– Chodź, sprawdzę, czy ci w nich do twarzy.. Pasują jak ulał. Możesz już iść na wymarzony spacer.

– Skąd masz te o-ku-la-ry ?

– To pamiątka po moim nieboszczyku mężu, a twoim wujku Feliksie. On tam był. To znaczy widział słońce. I potem miał kolorowe sny.

– Co to znaczy kolorowe?

– Ja tam nie wiem, ale twój wujek, a mój nieboszczyk mąż mówił, że to najpiękniejsze sny na całym świecie. Chciał mnie zabrać na górę, ale ja się bałam. A ty odziedziczyłeś po nim nie tylko imię, ale i odwagę. Idź i zobacz to SŁOŃCE.

***

 „Szklana góra”

(…)

Za lasami, za polami, daleko, daleko od chaty trzech braci, było królestwo. Rządziła w nim piękna i dobra królewna.

W tej królewnie zakochał się straszny czarownik i chciał ją poślubić.

– Zostań moją żoną – prosił – będziesz miała wszystko co zechcesz, złoto, brylanty, futra i karoce z siedmioma rumakami.

Ale królewna nie chciała niczego.

– Wystarczy mi to co mam – mówiła – nie będę twoją żoną , bo cię nie kocham.

– Zbuduję dla ciebie najwspanialszy zamek i podaruję ci mówiącą papugę – nalegał czarownik – zostań moją żoną, bo jak nie, to pożałujesz!

A królewna tylko kręciła głową:

[Śpiewanka królewny]

Chociaż potrafisz pięknie czarować

Na nic twe prośby, na nic twe słowa,

Przestań prezenty przynosić mi,

Ja ciebie nie chcę, bo jesteś zły.

Kogo pokocham, kogo polubię,

Tego żoną zostanę, tego poślubię,

Bo kto w myśli i sercu ten na ślubnym kobiercu.

Czarownik, słysząc to, zatrząsł się ze złości.

– Jeśli nie chcesz być moja żoną – wrzasnął – to nie pozwolę żebyś wyszła za mąż za kogoś innego!

I wyczarował pośrodku królestwa wielką górę ze szkła, wysoką, wysoką aż do nieba. A na tej szklanej górze postawił murowany zamek z żelazną bramą. W tym zamku zamknął królewnę, a klucz do bramy zabrał ze sobą.

I została smutna królewna sama, w zamku na szklanej górze i tylko ptaki odwiedzały ją czasami.

Zły czarownik chodził sobie wokół góry mówiąc:

– Kto chce oswobodzić królewnę, temu dam klucz do bramy, ale na górę musi się wdrapać sam -–i śmiał się strasznym głosem – cha-cha-cha!..

Szklana góra lśniła w słońcu tak, że widać ją było z daleka. Przyjeżdżali z całego świata dzielni rycerze i każdy chciał wejść do zamku, uwolnić królewnę.

Ale nikomu to się nie udało, każdy spadał ze szklanej góry, bo była śliska i stroma. A czarownik tylko ręce zacierał i naśmiewał się z nich…

***

„Marzenie Krowy Miłej”

(…)

Krowa Miła, zamiast ciągle narzekać, ciekawie rozglądała się po świecie i cieszyła się, widząc rozbrykane dzieci po porządnym mlecznym śniadaniu. Czuła się potrzebna. Była lubiana przez ludzi, a pośród zwierząt miała wielu przyjaciół.

Najbardziej przyjaźniła się z pieskiem Rudym i konikiem Szybkim. Rudy był poczciwym i opiekuńczym kundlem z długą sierścią, a Szybki- młodym koniem, tak samo ciekawym świata jak Miła.

Przyjaciele spędzali razem dużo czasu na zielonych łąkach, podziwiając wspaniałe górskie widoki, rozmawiając i snując marzenia.

– Ciekawe, co jest za tymi górami…- zastanawiał się konik Szybki – Tak chciałbym kiedyś pogalopować daleko, przed siebie… Biec bez celu, aby dalej i dalej…..

– To mogłoby być niebezpieczne – zauważył ostrożnie Rudy – Nigdy nie wiadomo, co może się przydarzyć na nieznanym terenie… Prawda, Miła?

– Hmmmm… Szczerze mówiąc, ja też zawsze chciałam powędrować daleko, przed siebie. Zobaczyć świat z wysoka, ze szczytów tych gór, a może nawet….

Miła zamyśliła się. Przyjaciele mówili sobie wszystko, ale jej najskrytsze marzenie było tak dziwne, że nawet Rudy i Szybki mogli go nie zrozumieć. Może nawet wyśmiać?….

Czasem, obserwując ptaki szybujące wysoko, krówka wzdychała cicho do siebie:

– Tak bym chciała LATAĆ!…

Ale kto widział kiedy latającą krowę??? (…)

***

„Zaczarowana miotła”

(…)

Anu mieszkał w lepiance na skraju pustyni i aby mieć co jeść, uprawiał malutkie pole. Ale w tamtym roku, zły duch pustynnego wiatru był wyjątkowo niełaskawy dla biednego chłopa. Przywiewał znad gorącej pustyni piach, który zasypał wszystkie rowy, którymi płynęła woda . Gdy pewnego dnia Anu wyszedł na pole, zobaczył, że nie widać już na nim żadnej rośliny. Wszystkie uschły. Zapłakał nad swoim losem i poprosił Nut, panią nocnego nieba o pomoc..

[Śpiewanka Anu]

Nie wiem co mam robić już

Zamiast plonów pył i kurz

Zły wiatr wieje, wieje wciąż

Głód pojawia się jak wąż

Gdzie pomocy szukać, gdzie

Ratuj mnie, ach ratuj mnie

Nut- Biedny Anu. Jak mu pomóc? Nie mogę zmusić ducha wiatru, aby przestał wiać, ale….. mogę go trochę powstrzymać. Potrzebna będzie czarodziejska miotła.

Zaklęcie Nut( melorecytacja)

Z witek papirusa zrobię cię

Miotło, miotło pokaż się

Weź ode mnie czary te

Zmiataj wszystko, co jest złe

Narratorka- Następnego dnia rano, gdy Anu wyszedł przed chatę zobaczył nową miotłę.

Anu- Skąd ona się tu wzięła?

Narratorka- Zaczął sprzątać. Nie wiedział, że to zaczarowana miotła. Był tak zajęty zamiataniem, że nie zauważył, że na stole pojawiło się jedzenie, wokół dzbany i maty do siedzenia. Po prostu wymiótł z domu biedę.

Anu- Co się stało? Ja chyba śnię?

Miotła – Nie Anu. Dobra Pani Nut wysłuchała twojej prośby i już nigdy do twojego domu nie przyjdzie bieda.

Anu- Dzięki, ach dzięki. Ale co mają robić moi sąsiedzi, którym wiatr zniszczył pola i sady.

Miotła – Weź mnie w obie ręce i wyjdź na pole. Gdy przyfrunie zły duch wiatru, podnieś mnie wysoko do góry. Razem go powstrzymamy.

Anu- Jeszcze raz dziękuje ci za ratunek. Idziemy.

Narratorka- Gdy tylko wyszli przed chatkę, przyfrunął zły duch wiatru. Ale Anu bardzo mocno trzymał zaczarowaną miotłę.

Anu- Muszę go zwyciężyć. Bo wtedy pola znowu rozkwitną i w naszej wiosce nie będzie biedy. Muszę wygrać.

Narratorka- Walczył z wiatrem dzień i noc, aż wreszcie wiatr ucichł i odfrunął daleko, daleko nad pustynię.

Miotła – Wygrałeś Anu. Dlatego, że jesteś dobry i pracowity.

***

„Prezent dla królewny”

(…)

[Rycerz jedzie na koniu,

Śpiewa]:

Jakem rycerz Przechwałko,

jakem dzielny Przechwałko

pokonam czarownika

ostrym mieczem posiekam

gołą ręką lub pałką

pokonam Czarnosmyka!

Z łuku ustrzelę

lub ogniem przepędzę

i rękę królewny

zaraz zdobędę!

Jakem rycerz Przechwałko,

jakem dzielny Przechwałko

pokonam czarownika

ostrym mieczem posiekam

gołą ręką lub pałką

pokonam Czarnosmyka!

Czarownik. – Doprawdy? Chcesz mnie pokonać?

Przechwałko. – Ja? Ciebie?

Czar. – Jestem najsłynniejszym czarownikiem świata. Czarnosmyk, dla przyjaciół Smykuś. Mogę cię zaraz zaczarować w królika, chcesz?

Przech – Ja nie, ja nie, ja nie….

Czar. – No, prędko! Chcesz walczyć czy nie?

Przech. – Walczyć? A skądże…ja tu tylko…na grzyby….

Czar. – Na grzyby? W zimie?

Przech – Chciałem powiedzieć – na ryby!

Czar – Na ryby? A gdzie masz wędkę?

Przech – Powiedziałem na ryby?

Czar – Tak powiedziałeś.

Przech – Przejęzyczyłem się. Ja na polowanie…

Czar – A na cóż to zamierzasz polować?

Przech – Na cokolwiek. Lisy, wilki, smoki….

Czar – Na smoki?

Przech – Na smoki!

Czar – To się dobrze składa. Bo znam jednego smoka, który od dawna ma ochotę zapolować na jakiegoś rycerza chwalipiętę.

Czarownik macha różdżką i zamienia się w smoka (ef. muz.) Straszy Przechwałkę.

Smok – Uaaaaaaa!!!

Przech – Smok! Prawdziwy smok! Ratunku! Smok!

Przechwałko ucieka.

Czar. – To ci dopiero królewna Niezapominajka! Nasłała na mnie jakiegoś zbira… Pewnie obiecała rękę temu, kto mnie pokona! No, królewno marny twój los!

***

„Jak Tuptuś i Tuptuś uratowali las”

(…)

Mieszkańcy lasu w okolicy norki jeży znali dobrze ciekawskie maluchy.

Ale w miarę jak Tuptuś i Truptuś dorastali, ich wyprawy były coraz dalsze.

Pewnego wiosennego dnia jeżyki zapuściły się znacznie dalej niż poprzednio, aż nad rzekę.

Truptuś- Jej!! Co to takiego?!

Tuptuś- Nigdy nie widziałem aż tyle wody! Aj, zimna!

Truptuś- Uważaj, bo wpadniesz!

Tuptuś- Myślisz, że umiemy pływać?

Truptuś- Lepiej nie próbuj!…

Nagle z wody przy brzegu wyłoniła się głowa jakiegoś zwierzątka.

Tuptuś- Kim jesteś?

Kazio- Mam na imię Kazio. Jestem bobrem, oczywiście.

Truptuś- Bobrem? Nigdy nie widzieliśmy bobra.

Kazio- To dziwne. Nigdy nie byliście nad rzeka?

Tuptuś- Nie. A ty- mieszkasz pod wodą? Nie wyglądasz na rybę.

Młody bóbr wyszedł na brzeg. Usiadł, opuścił głowę i westchnął ciężko.

Kazio- Jestem ssakiem, jak wy. A mieszkać już nie mam gdzie…

Truptuś- Jak to, nie masz domu?

Kazio- Widzicie te gałęzie dryfujące po rzece? To resztki naszego domu… Bobry budują żeremie z gałęzi, ale w tym roku jacyś źli chłopcy zniszczyli nasz dom.

Tuptuś- Zniszczyli? Dlaczego??

Kazio- To chuligani. Cieszy ich wyrządzanie krzywdy zwierzętom. Przychodzą tu ostatnio prawie codziennie i dewastują las. Już cztery bobrze rodziny zostały bez domów. Zresztą inne zwierzęta i ptaki też…

Truptuś- a nie możecie ich odbudować- tych że-re…mi?

Kazio- Możemy, ale to długa i ciężka praca. Zaraz będą rodzić się młode, nie ma zbyt dużo czasu. W dodatku boimy się, że oni znów tu przyjdą i w końcu zniszczą cały las!

Tuptuś- Tak nie może być! Musimy coś z tym zrobić!!

Kazio- Ale co?

Tuptuś- Trzeba przepędzić ich z lasu! To nasz dom!

Kazio- Łatwo powiedzieć!…

Truptuś- Tuptuś ma rację! Może gdybyśmy zebrali się razem…

All rights reserved, (C)+(P) Dream Music& Dream Art Productions, 2017

SZCZEGÓŁY
Nr katalogowy: 5906874082133
Nośnik: 2CD & digital
Wydany: 2017
UTWORY
1. Baśniowa Tęcza
2. Szklana góra
3. Zaczarowana miotła
4. Prezent dla królewny
5. Stary teatralny kufer
6. Basń o smoku Karolku i leniwej królewnie
7. Kraina bajek
8. Jak Tuptuś i Truptuś uratowali las
9. Marzenie krecika Felka
10. Przygoda Krowy Miłej
11. Bajka o trzech klonowych listkach
12. Kruk i ser
13. Stworki z planety Eta-Teta